„Dlaczego wybrałeś Łódź?”

wybrać łódź powody

Słyszałem to pytanie dziesiątki razy. Raz od dziewczyny, która nie zaczekała na odpowiedź, tylko już kilka sekund później ograniczyła przestrzeń między nami do zera. Drugi raz, kiedy właśnie jadłem kolację ze śniadaniem. Za każdym razem, kiedy mówiłem, że mi się tu podoba. Że to miasto ma potencjał. Że jest mi tu dobrze.

Zawsze, gdy tylko odpowiedziałem, ci wszyscy ludzie patrzyli na mnie z niedowierzaniem. Nie mogli zrozumieć, dlaczego mam takie zdanie. Bo przecież Łódź jest szara, brzydka, okropna. Nie ma tu niczego ciekawego. Wszystko, co dobre i międzynarodowe, jest w Warszawie, Kraków i Wrocław są ładniejsze, a Poznań tak świetnie się rozwija. Perspektywy są gdzie indziej, a tu jest strasznie.

Nie. To nieprawda.

Tak naprawdę nigdy nie myślałem o tym, że kiedykolwiek będę mieszkał w Łodzi. Wybrałem ją zamiast innych miast, kiedy szedłem na studia, a ostateczną decyzję podjąłem… w jeden dzień. Tak właściwie, to wszystko stało się przypadkiem, bo kiedy miałem już zawozić papiery na KUL, napisała do mnie koleżanka. Kiedy powiedziałem jej, że wybrałem Lublin, odpisała „ty chyba żartujesz!?” i zaczęła wymieniać mi zalety Łodzi. Później napisałem jeszcze do kilku znajomych, między innymi do Michała i Kamila i za każdym razem pytałem o to samo. Oni mi odpowiadali, a ja coraz bardziej upewniałem się w tym, że warto zmienić zdanie i iść właśnie tam. Wieczorem poszedłem do rodziców i powiedziałem im, co postanowiłem.

I wiecie co? To była jedna z najlepszych decyzji w moim życiu.

lodz-ulica-piotrkowska-w-lodzi

 

Opowiem wam o tym, czym jest dla mnie Łódź.

Łódź to Manufaktura, galeria handlowa, która jest „naj-” pod każdym względem. Do niedawna największa, ciągle najpiękniejsza. Dobrze jest mieszkać kilkaset metrów od niej, mieć dostęp do wszystkiego w jednym miejscu, oglądać filmy w powalającej jakości w Imaxie, chodzić do niezłych kawiarni, kupować najlepsze słodycze w Carmello i Sucre oraz patrzeć na gustownie ubrane kobiety.

Łódź to nocne życie. Dobre kluby, do których często można wejść za darmo. Najlepsze trzy na ten moment to Kokoo, Lordis i Czekolada.

Łódź to ulica Piotrkowska, wokół której rozlokowana jest większość najciekawszych miejsc.

Łódź to bary, puby i kawiarnie. OFF Piotrkowska. Biblioteka, czyli pub w którym byłem w pierwszą noc po przyjeździe do Łodzi. Spaleni Słońcem, gdzie pracuje barmanka łudząco podobna do frontmenki The Asteroids Galaxy Tour, a kiedy jest ciepło, to na placu przed pubem rozstawiane są setki leżaków. 6 dzielnica, w której możesz zauroczyć się w wokalistce jednego z lokalnych zespołów, a później jej o tym powiedzieć. Döner Kebab serwujący najlepszą tortillę jaką jadłem w życiu (poza moją własną). Scenografia, Wytwórnia, Stereo Krogs, gdzie kilka razy w tygodniu są świetne koncerty i jam sessions. House Gigs Pogonka, czyli cykl koncertów organizowanych w mieszkaniu. Iron Horse, w którym jest najlepsze karaoke, na jakim kiedykolwiek byłem i w którym można biegać między stolikami i rozmawiać ze wszystkimi dookoła po to, żeby w ciągu pół godziny stworzyć kilkudziesięcioosobowy chór, a później wspólnie zaśpiewać „Bohemian Rhapsody” i „We are the champions” Queenu mając za frontmana świetnego wokalistę.

Łódź to świetne, nowoczesne i wspaniale zaprojektowane budynki takie jak mój wydział.

Łódź to sztuka. Świetne zespoły, takie jak Tune, Kamień Kamień Kamień, znienawidzona przez wielu i kochana przez innych Coma. Młodzi i zdolni wykonawcy, tacy jak odkryty przeze mnie CUTE MESS z wokalistką, w której głosie zdążyłem zakochać się bez pamięci (chociaż na koncercie wypadają już niestety nieco słabiej, ale to pewnie trochę dlatego że nie mają zbyt dużego doświadczenia scenicznego) . Łódź to O.S.T.R.. Łódź to Urban Forms, festiwal, na którym najlepsi artyści z Polski i z całej Europy tworzą wspaniałe murale, które są ozdobą tego miasta.

Łódź to Atlas Arena i koncerty największych światowych gwiazd. TOTO i Erica Claptona, Depeche Mode, Black  Sabbath i Petera Gabriela.

Łódź to ludzie poznani na ulicy, na domówkach, w kolejce na wydziale. Szczęśliwi, otwarci, pełni entuzjazmu i życzliwi. Tacy, których lubisz od pierwszej minuty, którzy cieszą się, kiedy cię widzą, którzy stawiają ci drinki i zawsze pomagają.

Łódź to związane ze wszystkimi tymi miejscami wspomnienia, niepowtarzalne i piękne.

Nie potrafię patrzeć na to w inny sposób, bo wbrew temu, co się powszechnie uważa, Łódź to miasto olbrzymich możliwości. Jeśli ich nie widzisz, to najprawdopodobniej masz klapki na oczach i nawet nie zdajesz sobie sprawy z tego, jak dużo tracisz.

—————-

Jeśli wydaje Ci się, że już gdzieś czytałeś ten artykuł, to możesz mieć rację. Wrzucałem go rok temu na mojego poprzedniego bloga, stał się popularny – zebrał około 700 udostępnień i przeczytały go tysiące osób. Teraz wrzuciłem go kolejny raz, dlatego że zapoczątkuje on całą serię artykułów o Łodzi.

To tylko taka mała zapowiedź. Czekajcie na więcej, bo będzie więcej.