Muzyczne odkrycia miesiąca – listopad i grudzień 2014

Muzyczne odkrycia miesiąca – listopad i grudzień 2014

ptak leci

Zaczynamy piąty odcinek!

Już kolejny raz mam dla was najlepsze utwory spośród tych, które ostatnio usłyszałem po raz pierwszy, albo o których przypomniałem sobie po bardzo długim czasie. Jednocześnie listopad był jedynym miesiącem, w którym nie ukazało się „MoM”, dlatego ten odcinek będzie rozszerzony – zebrałem w nim odkrycia z listopada i grudnia. Tym razem dostajecie podwójną dawkę muzyki – na playliście jest aż 11 utworów!

Dorzuciłem też kilka bonusów dla was. Znajdziecie je na końcu wpisu.

*

Asaf Avidan – Little Parcels Of An Endless Time

Ostatnio mój znajomy zdziwił się, że tego nie znam. Teraz już znam, lubię i polecam.

*

Oxford Drama – Asleep/Awake

Kolejny rewelacyjny polski zespół. Jeszcze mało znany, ale to się zmieni. Bardzo w nich wierzę i uważam, że są w stanie osiągnąć bardzo, bardzo dużo.

Polecałem ich już wcześniej. O, tutaj [klik!].

*

Annie – Anthonio (Berlin Breakdown Version)

Najlepsza piosenka z rewelacyjnego soundtracku do „The Guest”. Nie mogę przestać jej słuchać.

*

Monika Adamska – Sword

Znalazłem tą piosenkę zupełnie przypadkiem. Umiliła mi jeden wieczór. I następny. I następny. Do dzisiaj przyjemnie mi się jej słucha. Miło jest odkrywać tak dobrą polską muzykę. I artystów takich jak Monika, których w tej chwili mało kto zna, ale są tak dobrzy, że jeśli nic nie stanie im na przeszkodzie, to w ciągu kilku lat trafią ze swoją ambitną muzyką do znacznie szerszej publiczności.

Moniki Adamskiej prawdopodobnie nikt przede mną nie polecał. Jeśli chcecie jej więcej, zajrzyjcie na jej fanpage.

*

ENDY YDEN – Are You a Wizard?

Nie wiem jak skomentować ten utwór, wiem za to, że go pokochacie.

*

K BLEAX – Survival

Nie dość że sama piosenka jest rewelacyjna, to jeszcze został do niej stworzony jeden z najlepszych teledysków, jakie widziałem. Już dawno nic mi się tak bardzo nie spodobało, prawdopodobnie będę polecał ten utwór wszystkim dookoła przez kolejny rok.

*

IFI UDE – „ArkTika”

Jak tak dalej pójdzie to Ifi Ude stanie się stałym gościem tego bloga. Polecałem ją już we wrześniowym „MoM”. Ta artystka nieustannie mnie fascynuje i bardzo mnie ciekawi, jaką muzykę będzie tworzyła w przyszłości.

*
Sinusoidal – River

Dokonania Sinusoidal śledzę od bardzo dawna. Trafiłem na nich, kiedy szukałem informacji o Adriannie Styrcz, która lata temu występowała w X-Factor i, jak się później okazało, jest wokalistką w tym zespole. Ich pierwszym utworem, który usłyszałem było „Cookie with a surprise”, a „River” jest równie dobre.

*

Pepper Rabbit – Older Brother

To utwór, który poleciła Klara Jędrzejewska, kiedy była gościem „Wizytówki”.

*

Louis Garrel – Ma mémoire sale

Louis Garrel to jeden z moich ulubionych aktorów (możecie go zobaczyć między innymi w rewelacyjnych „Marzycielach” – to jeden z niewielu filmów, które oceniłem na 10/10). Nie wiedziałem wcześniej że śpiewa, ale ostatnio trafiłem na ten utwór i nie mogę się teraz od niego uwolnić.

*

Pink Floyd – Louder Than Words

Ten utwór jest ostatnim na nowej płycie Pink Floyd, więc postanowiłem, że będzie też ostatnim utworem w tym odcinku „Muzycznych odkryć miesiąca”.

Swoją drogą, bardzo dziwię się, że tak mało osób zajmujących się muzyką i piszących o niej wspominało o tym albumie – przecież to jedno z największych wydarzeń w muzyce w ostatnich latach!

 

*

Bonusowe linki:

PLAYLISTA muzyczne odkrycia miesiąca – listopad i grudzień 2014 [KLIK!] – tworzona specjalnie dla was, dla waszej wygody, żebyście nie musieli włączać każdej piosenki osobno i mogli zająć się czymś innym, słuchając „MoM” w tle, jeśli tak wolicie.

Nawiasem mówiąc, wszystkie dotychczasowe playlisty możecie znaleźć na moim kanale na Youtube.

Z kolei pod tym linkiem [KLIK!] macie dostęp do wszystkich części „Muzycznych odkryć miesiąca”, jakie się do tej pory pojawiły.

***

A jeśli wy odkryliście ostatnio coś ciekawego i wartego uwagi, to jak zwykle podeślijcie to albo wrzućcie link w komentarzu, będzie świetnie jeśli więcej osób zyska okazję do posłuchania dobrej muzyki.

 

4 Comments

  • Właśnie stałeś się jedną z moich muzycznych wyroczni. Od pewnego czasu cierpiałam na brak świeżości, bo jeśli nie mam nic podstawionego na tacy, to sama jestem zbyt leniwa, by zrobić research. Na szczęście trafiłeś do mnie ze swoim blogiem i podarowałeś nową dawkę inspiracji. Bardzo Ci za to dziękuję!
    (Też jestem przeogromną fanką „Marzycieli” i bardzo podoba mi się gra aktorska Garrela, i również nie wiedziałam, że zajmuje się muzyką, ale nie jestem zdziwiona, utalentowany z niego facet, a piosenka kochana <3).

    • Dziękuję, to jeden z najmilszych komentarzy, jakie dostałem :)

      Postaram się, żeby było tu jeszcze więcej muzyki, a jeśli masz ochotę, to możesz przejrzeć moje playlisty na Youtube (dorzuciłem do wpisu link do mojego kanału). Większość playlist nie jest dostępna publicznie, ale powinnaś mieć dostęp do moich ulubionych, a tam na pewno znajdziesz coś dla siebie.

      Dorzucam zdjęcie Louisa Garrela:

  • Moglbys napisac jak interpretujesz film Marzyciel, wspomniales o nim, ciekawi mnie co cie w nim fascynuje :) ?

    • Wspominałem nie o filmie „Marzyciel” (bo pewnie chodzi Ci o ten z Johnnym Deppem, chyba że to tylko literówka?), tylko o „Marzycielach” (z Michaelem Pittem, Louisem Garrelem i Evą Green).

      A skoro już jesteśmy przy „Marzycielach”, to podoba mi się w nich:
      1. Rewelacyjna obsada.
      2. Intrygujący początek
      3. Scena, w której Eva Green stoi w drzwiach wystylizowana na Wenus z Milo (wygoogluj sobie).
      4. Kilka cytatów, między innymi ten dotyczący Hendrixa (załączyłem obrazek)
      5, Kilka dłuższych dialogów, których nie będę tutaj cytował.
      6. Scena, w której główni bohaterowie biegną po Luwrze, starając się pobić rekord „ustanowiony” w jednym z filmów, który oglądali.
      7. Wątek dotyczący wyboru Isabelle pomiędzy bratem i chłopakiem
      8. Ścieżka dźwiękowa
      9. Tło historyczne
      10. Ostatnia scena.

      Mógłbym wymieniać tak dalej, ale to musi wystarczyć, bo nie chcę robić spoilerów, bo jak rozumiem nie oglądałeś jeszcze tego filmu, a nawet jeśli już go widziałeś, to na pewno znajdzie się sporo osób, które jeszcze go nie oglądały a przeczytają ten komentarz).

      Generalnie podobają mi się w tym filmie małe rzeczy, szczegóły, pojedyncze sceny, kadry. Nie przeszkadzają mi też rzekome błędy, które są wytykane przez recenzentów (niektóre z tych „błędów” uważam zresztą za zalety).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>