Polskie zespoły grające na światowym poziomie

polskie zespoły

Z polską muzyką jeszcze nigdy nie było tak dobrze. Dotyczy to właściwie każdego gatunku, a szczególnie dobrze radzą sobie polskie zespoły rockowe i grające muzykę elektroniczną.

Już w artykule „Przestań narzekać na polską kulturę” napisałem:

Przez ostatnie 40-50 lat, czyli od czasu kiedy istnieje polska muzyka popularna, mieliśmy w mojej ocenie dwóch – trzech wykonawców grających na światowym poziomie. Tylko dwóch – trzech. Nie żartuję i wcale nie przesadzam, ale to dłuższy temat, napiszę o tym osobny artykuł.

Teraz jest ich kilkunastu. W każdym rodzaju muzyki mamy mocnego przedstawiciela. Niektórzy z nich zawojowali już świat, a inni zawojują go w ciągu kilku lat.

Jakiś czas temu myślałem nad tym ile muzyki na najwyższym możliwym poziomie wyszło z polski przed 2000 rokiem. Znalazłem dwóch artystów którzy ją tworzyli – są to Józef Skrzek (czyli frontman legendarnego zespołu SBB) i Czesław Niemen. SBB miało zresztą epizod, w którym występowało i nagrywało z Niemenem.

Oczywiście były też takie zespoły jak KAT, TSA, Lady Punk czy Manaam, które bardzo cenię, jednak prawda jest taka, że nie miały one szansy przebić się poza polskie podwórko.

W tej chwili wygląda to zupełnie inaczej.

Wyszczególniłem aż 15 polskich zespołów i artystów, którzy grają na światowym poziomie. Pod nimi znajdziecie 15 nadziei polskiej muzyki,  a jeszcze niżej kolejne zespoły, których warto posłuchać.

*

POLSKIE ZESPOŁY, KTÓRE GRAJĄ NA ŚWIATOWYM POZIOMIE

*

The Dumplings

Jeśli będziecie mieli okazję porozmawiać kiedyś z jakąś zagraniczną gwiazdą, powiedzcie jej: „Wiesz, jesteś niezły, ale u nas w Polsce jest dwójka nastolatków, która tworzy bardziej interesującą i lepszą jakościowo muzykę niż ty”. W 99% przypadków będziecie mówić prawdę.

*

XXANAXX

Objawienie. Na polskiej scenie nie ma w tej chwili lepszego zespołu, jeśli chodzi o te grające muzykę elektroniczną. Wydali rewelacyjną płytę, świetnie grają na żywo, a głos zjawiskowej Klaudii Szafrańskiej jest absolutnie nie do podrobienia.

Warto posłuchać też: „Garden”, „Stay”

*

Tune

Razem z Riverside tworzą duet najlepszych polskich zespołów rockowych. Ich muzyka przeszywa mnie do głębi. Mają jednego z najlepszych frontmanów, jakich znam – Kubę Krupskiego i rewelacyjnie grają na żywo – wiem co mówię, byłem na dwóch ich koncertach i pewnie pójdę też na kolejny.

Warto posłuchać też: „Confused”, „Crackpot”, „Change”

*

Riverside

Razem z Tune tworzą duet najlepszych polskich zespołów rockowych. Nagrali „Shrine of new generation slaves”, jeden z najlepszych concept albumów, jakich miałem okazję słuchać. Grają koncerty na całym świecie. Nie mam pojęcia jak to się stało, że jeszcze nie słyszałem ich na żywo, ale jestem pewien, że to wkrótce się zmieni.

Warto posłuchać też: „We got used to us”, „The depth of self-delusion” (to moim zdaniem najlepszy utwór na płycie, której z kolei możecie w całości posłuchać tutaj [klik!])

*

Iza Lach

Jest znana z tego, że występowała ze Snoop Dogiem, a mało kto wie, że wydała świetną płytę o nazwie „Painkiller”. Kiedy ją usłyszałem, słuchałem jej bez przerwy przez kilka dni i w dalszym ciągu często do niej wracam. Poziom jej muzyki stoi na niezwykle wysokim poziomie, każdy utwór na „Painkillerze” jest świetny, a sami wiecie jak rzadko to się zdarza. Naprawdę nie wiedziałem, który z nich wybrać, więc jeśli chcecie zobaczyć jak ona jest dobra, to najlepiej posłuchajcie całej płyty.

Cała płyta Izy dostępna jest na Spotify – [klik!]

*

K BLEAX

Już dawno nic nie zrobiło na mnie tak dużego wrażenia. K BLEAX to moje odkrycie z poprzedniego miesiąca. Jej piosenka „Survival” i teledysk do niej wgniotły mnie w fotel, rzuciły na ziemię i mocno sponiewierały. Aż brakuje mi słów żeby opisać jak fascynuje mnie dzieło tej artystki. Jeśli dobrze wsłuchacie się  w tekst i wyłapiecie wszystkie zawarte w nim i w teledysku nawiązania, to was też ono zafascynuje.

Ja ciągle zbieram szczękę z podłogi i z niecierpliwością czekam na jakikolwiek nowy stworzony przez nią utwór.

*

Dawid Podsiadło

Jak widać nie jest prawdą, że programy muzyczne nie zapewniają dobrej promocji. One zapewniają dużą popularność, dobrzy artyści mogą to wykorzystać, a o tych słabszych świat szybko zapomina. Świat nie tylko nie zapomniał o Dawidzie, ale też w nadchodzących latach będzie mówił o nim coraz częściej. Bo skoro to talent na globalną skalę, to Polska niedługo zrobi się dla niego zdecydowanie za mała.

Warto posłuchać też: „And I”, „Nieznajomy”,

*

BOKKA

Niewiele o nich wiadomo, wiele zostało już o nich powiedziane. Ja powiem tylko, że to jeden z najbardziej oryginalnych i intrygujących zespołów w Polsce.

*

Marcin Nowakowski

Uwielbiam tego saksofonistę. Jest mało znany w Polsce, bo występuje głównie za granicą, ale niewielu płyt słucha mi się tak dobrze jak tych, które zostały nagrane przez niego. To bardzo spokojna, relaksująca i piękna muzyka.

Warto posłuchać też: „Better Days Ahead”

*

Artur Rojek

Było mi trochę szkoda, kiedy odchodził z Myslovitz. Nie byłoby mi szkoda, gdybym wiedział, że ma w głowie tak rewelacyjną muzykę. Szybko zamienił ją w słowa i dźwięki i zadebiutował (zasłużenie) na pierwszym miejscu Listy Przebojów Trójki, a teraz w dalszym ciągu tworzy swoją legendę.

Warto posłuchać też: „Czas, który pozostał”, „Syreny”

*

Lao Che

Bezkompromisowi twórcy. Na ich czele stoi Spięty, zdaniem wielu jeden z najlepszych tekściarzy w Polsce (a moim zdaniem najlepszy). Nagrali już wiele płyt, a każda z nich jest zupełnie inna, każda z nich to osobne dzieło skłaniające do refleksji i często powalające swoim rozmachem. Trzy najlepsze albumy: „Powstanie Warszawskie”, „Prąd stały/prąd zmienny”, „Soundtrack”.

Gdyby Spięty zaczął pisać teksty po angielsku, słuchałby ich cały świat. Pewnie się tego nie doczekam, ale nawet mi to nie przeszkadza, ważne że są i tworzą nowe płyty. Kolejna już w tym roku.

Warto posłuchać też: „Zombi!”, „Hydropiekłowstąpienie”

*

Clock Machine

Kilka miesięcy temu widziałem ich na żywo. To był jeden z najlepszych koncertów, na jakich byłem w życiu. Chłopaki mają dopiero po dwadzieścia kilka lat, a już zdążyli zagrać kilkaset koncertów (grali między innymi na Woodstocku) i nagrać fenomenalną płytę. Jak tak dalej pójdzie, to za kilka lat będą grać na całym świecie, a ich koncerty będą organizowane na stadionach.

Warto posłuchać też: „Ćma”, „Bije Dzwon”, „Feel it”

 

Leszek Możdżer

Nie mogło go tu zabraknąć. To artysta przez wielkie „A”, zbudza podziw i zachwyt na całym świecie i jest klasą samą w sobie. Chyba nie muszę mówić o nim niczego więcej, przecież wszyscy dobrze go znacie.

Warto posłuchać też: „Asta”, „Amandla”

*

KARI

Zachwycająca. Cudowna. Dojrzała. Śpiewa tak jakby była ze Skandynawii, na to wskazywałby również jej sceniczny image, ale jednak jest z Polski. Zdecydowanie możemy być z niej dumni. Jest wyjątkowa.

*

Tau

Jedyny raper w głównym zestawieniu. Rapuje o Bogu i ani trochę mi to nie przeszkadza. Wręcz przeciwnie, to miła odmiana od wykonawców rzucającymi wulgaryzmami na prawo i lewo i opowiadającymi niemal wyłącznie o tematach, które były wałkowane już milion razy. Tau to jeden z nielicznych raperów, którzy mają coś konkretnego do przekazania, a „Remedium” to płyta roku jeśli chodzi o rap.

Warto posłuchać też: „Made in Serce”. Cała płyta „Remedium” jest do odsłuchania tutaj [klik!].

*

*

*

NADZIEJE POLSKIEJ MUZYKI

Wzorowałem się tu trochę na Tomku Tomczyku (warto do niego zajrzeć [klik!]), który w swoim ostatnim rankingu związanym z polską blogosferą dorzucił również, już poza rankingiem, „nadzieje polskiej blogosfery”. Uznałem, że dobrze będzie zrobić coś podobnego, bo mimo że zdecydowałem się umieścić w głównym zestawieniu jedynie piętnastu wykonawców, to przecież dobrej polskiej muzyki jest znacznie więcej.

Znajdziecie tutaj zespoły, którym jeszcze trochę brakuje do poziomu prezentowanego przez wykonawców wyszczególnionych wyżej, ale które mają potencjał do tego, żeby ten poziom osiągnąć. To poza paroma wyjątkami młodzi artyści, którzy bez wyjątku mogą stworzyć jeszcze w swoim życiu dużo pięknej muzyki.

 *

Nadziejami polskiej muzyki są:

*

Cute Mess

Kiedyś przypadkiem usłyszałem ich utwór „Out of breath” i byłem bardzo miło zaskoczony. Zapętlałem go bez końca podobnie jak moi znajomi, z którymi się nim podzieliłem. Później miałem okazję być na fragmencie ich koncertu i też mi się bardzo podobało, a ostatnio zajrzałem na cały ich koncert. Wniosek jest jeden: mają przed sobą jeszcze dużo pracy  (głównie chodzi tutaj o tworzenie bardziej charakterystycznych utworów, bo bez tego wszystkie będą zlewały się w jedno oraz o większe obycie ze sceną). Jeśli wykorzystają swój potencjał, to mogą zajść naprawdę daleko.

*

Klara

Klara jest dokładnie taka jak jej muzyka: urokliwa, spokojna i bardzo subtelna. Wiele razy słuchałem jej debiutanckiej płyty i ciągle nie mam jej dość. Ostatnio przeprowadzałem z nią wywiad, a teraz czekam na kolejne piosenki. Na pewno będą co najmniej równie dobre.

Warto posłuchać też: „Enchanted”, „Stop Me” 

*

Klaves

Tak właściwie nazywa się Mikołaj Gramowski i jest producentem muzycznym z Poznania. Tworzy muzykę klubową, która już teraz stoi na wysokim poziomie, a przecież Klaves dopiero rozpoczyna swoją karierę. To, co stworzy niedługo może być naprawdę wspaniałe.

*

ShataQS

Zwycięzcy jednej z edycji Must Be The Music i autorzy utworu „Die Free”, który jest niesamowity – posłuchajcie tylko jak rewelacyjnie został zbudowany, jak świetnie brzmią w nim klawisze, jak spójna jest całość i jak znaczący jest zawarty w nim przekaz. Czekam na płytę, jeśli cała będzie tak dobra jak ten utwór, to będę słuchał jej bez przerwy.

*

Monika Adamska

Jestem bardzo ciekaw jej kolejnych piosenek, bo jak na razie każda z tych, które udostępniła jest bardzo dobra, a to jest rzadkością (zwłaszcza w początkach kariery muzycznej). Mówi się o „przekleństwie pierwszej płyty”, a ja powiedziałbym, że o wiele częściej występującym zjawiskiem jest „przekleństwo pierwszego singla”. Zazwyczaj jest tak, że ktoś wydaje jeden dobry utwór (maksymalnie dwa-trzy), którym promuje cały album, a cała reszta piosenek to takie wypełniacze wrzucone na płytę tylko po to, żeby trwała te 40 czy 50 minut. U Moniki tak nie jest, a moim zdaniem każdy artysta, którego każdy utwór jest spójny z innymi i stoi na odpowiednio wysokim poziomie, ma bardzo duży potencjał.

Warto posłuchać też: „Sword”

*

Bisz

Nominacja przede wszystkim za jego ostatnią płytę „Wilk Chodnikowy”, która zrobiła na mnie duże wrażenie. Kupiłem ją po przesłuchaniu kilku utworów i wciąż wracam do tekstu tytułowego utworu.

*

Milky Wishlake

Debiutant. Artysta, który jeszcze nie jest znany, ale z poziomem który prezentuje na pewno w niedługim czasie będzie. W jego muzyce wszystko jest idealnie wyważone, stworzone z rozmysłem, a jednocześnie zapierające dech w piersiach. Bardzo lubię i bardzo polecam.

*

L.U.C

Od lat w czołówce. Najbardziej kreatywny i pokręcony raper w Polsce. Bawi się językiem, tworzy obrazy słowami, uczestniczy w wielu projektach. Wciąż ciekawi mnie, co mógłby stworzyć, gdyby mocno skupił się na wyprodukowaniu jednej rozwalającej system płyty zamiast wydawać nowy krążek co pół roku – stąd jego obecność w tym zestawieniu, bo oczywiście wszystkie jego dotychczasowe albumy są dobre, ale jestem pewien, że gdyby skupił się na dopracowaniu jednego projektu, to wyrzuciłoby to poza orbitę jego samego, słuchaczy i wszystkich wokoło.

Warto posłuchać też: „Kosmostumostów”, „Oda do młodości”

*

Lena Romul

Pierwszy raz usłyszałem ją na żywo. Grała wtedy na saksofonie i śpiewała w zespole Wojtka Pilichowskiego. Później wystąpiła w „Mam Talent” (dotarła do finału). Jeszcze później wydała swój dwupłytowy album „Industrialnie/Insynktownie”, w którym co prawda średnio podobała mi się płyta elektroniczna, ale za to druga, jazzowa, bardzo przypadła mi do gustu. Następnie odkryłem, że brała też udział w tworzeniu płyty Oldasa „Esencja” (zaśpiewała na niej w trzech utworach).

Ostatnio nagrała swoją drugą płytę, a ja stwierdziłem, że poszła w bardzo dobrą stronę. Aranżacje są lepsze, teksty są bardziej głębokie, całość bardziej spójna. Jestem pewien, że Lena w dalszym ciągu będzie się tak świetnie rozwijała i tworzyła coraz bardziej dojrzałe utwory, a skoro tak, to może być naprawdę ciekawie.

Warto posłuchać też: „Tęsknota”

*

ENDY YDEN

W życiu bym nie powiedział, że Endy Yden jest Polakiem. Jego muzyka po prostu nie brzmi „polsko”, tylko pachnie zagranicą, kontraktami z wielkimi wytwórniami płytowymi i wypełnionymi po brzegi salami koncertowymi.

Do tej pory Endy Yden udostępnił dwa utwory. Jego „Are you a wizard?” ma w tej chwili kilkaset wyświetleń i potencjał do tego, żeby mieć ich kilka milionów. „Puke” ma tylko dwieście wyświetleń i jest dla mnie odpowiedzią na pytanie, jak będzie wyglądać jego dalsza twórczość. Owa odpowiedź brzmi: Endy nie skończy się na jednej dobrej piosence, tylko będzie zachwycał każdym kolejnym utworem.

*

Ifi Ude

Artystka, która wplotła orientalne rytmy w polską muzykę. Liczę na to, że będzie częściej przedstawiała nowe utwory, bo jestem bardzo zafascynowany jej sposobem ekspresji – mówię nie tylko o muzyce, ale też o całej otoczce – teledyskach, choreografii, wizerunku jaki tworzy. Jest owiana aurą tajemniczości i mimo że właściwie trzyma się jednej stylistyki, to każdy jej nowy utwór jest dla mnie dużym zaskoczeniem.

Warto posłuchać też: „ArkTika”, „Fala”

*

Michał Sobierajski

Jakiś czas temu bardzo poruszył mnie jego występ i nie mówię nawet o piosence „Society”, którą zagrał podczas przesłuchań w ciemno w „The Voice of Poland”, ale czymś zupełnie innym, a konkretnie o zaledwie kilkunastosekundowej solówce na pianinie zagranej do utworu „Fields of Gold” Stinga. To jedna z najpiękniejszych solówek jakie słyszałem w swoim życiu, taka która zawiera w sobie dosłownie wszystko.

Bardzo uważnie obserwuję to, jak toczy się kariera Michała, słucham wszystkich nowych występów i projektów, w których bierze udział i myślę, że za kilka lat będzie w miejscu, o którym teraz nawet nie marzy. Bo przecież z takim talentem i możliwościami na pewno nie ograniczy się do grania tylko w Polsce.

 

Piotr Szumlas i Jakub Zaborski

Wygrali jedną z edycji Must Be The Music, a, co ciekawe, pierwszy raz grali razem na żywo właśnie podczas pierwszego występu w tym programie – poznali się przez Internet i z tego co wiem nawet próby robili „na odległość”. Na castingu zagrali utwór „Emotions” i chyba nie było nikogo, kto nie zdziwiłby się, że dwójka nastolatków, którzy przyszli dosłownie znikąd potrafi stworzyć utwór stojący na tak wysokim poziomie. Później zarówno w telewizji jak i na swoich kanałach na Youtube przedstawiali kolejne utwory, z których każdy jest bardzo dobry. Cieszę się, że dalej występują razem, bo pewne jest, że będą prezentować coraz wyższy poziom.

Warto posłuchać też: „Nature”

*

Disperse

Frontmanem Disperse jest Jakub Żytecki, jeden z wielu żywych dowodów na to, że polska muzyka gitarowa stoi na coraz wyższym poziomie. Jakub ma dopiero 21 lat, a już nie tylko znalazł się w czołówce polskich gitarzystów, ale też jest doceniany na całym świecie.

*

Brodka

Jeszcze kilka lat temu nikt nie spodziewał się, że będzie tworzyła tak dobrą muzykę. A później nadszedł rok 2010 i Brodka wydała „Grandę”, bardzo nowatorską i intrygującą płytę. Jeszcze później był rok 2012 i EPka „LAX” z utworami „Dancing Shoes” i „Varsovie”, która podniosła jakość jej muzyki na jeszcze wyższy poziom.

Co dalej? Jestem przekonany, że będzie tylko lepiej.

*

*

INNE POLSKIE ZESPOŁY, KTÓRYCH WARTO POSŁUCHAĆ

To zespoły, którym albo zabrakło naprawdę niewiele do załapania się do rankingu, albo po prostu nie do końca pasowały mi do konwencji. O niektórych z nich na pewno będę szerzej pisał na przykład w kolejnych „Muzycznych odkryciach miesiąca”.

Pod nazwą każdego z zespołów podlinkowany jest wybrany przeze mnie utwór. Kliknijcie, żeby go posłuchać.

FismollLeash EyeMuchyKAMP!, POMAU, Oxford DramaOberschlesienCurly Heads, Poluzjanci, Królik, Sofa, Afro Kolektyw, Fisz Emade Tworzywo, Natalia Przybysz, Maciej Krystkowiak, Patrick The Pan, Young Stadium Club, Natalia Sikora, AfromentalCollage, Grzegorz SkawińskiŁonaSinusoidalOly.

*

*

*

Każdego miesiąca znajduję dziesiątki nowych utworów. Piszę o tym regularnie w „Muzycznych odkryciach miesiąca” oraz w innych artykułach, takich jak ten. Niedługo napiszę również o tym w jaki sposób odkrywam nową muzykę i dzięki czemu jestem w stanie dotrzeć nawet do utworów, które mają tylko po kilkaset odtworzeń. Jeśli chcesz dostać informację o tym wpisie, zaglądaj na bloga, a także zajrzyj tutaj [klik!] i polub fanpage. Możesz też udostępnić ten wpis swoim znajomym, żeby też odkryli nowe świetne polskie zespoły i zobaczyli na jak wysokim poziomie stoi nasza scena muzyczna.

Tags from the story
,