Przestań narzekać na polską kulturę!

Przestań narzekać na polską kulturę!

polska kultura

Jeśli uważasz, że polska kultura ulega degradacji, to prawdopodobnie niczego o niej nie wiesz.

Musiałem o tym napisać, bo nie znoszę słuchać stereotypowych, mijających się z prawdą opinii, które pojawiają się zawsze kiedy rozmawia się o polskiej kulturze (czy o wszystkim innym, co polskie). Mówi się, że produkujemy tandetę, że jesteśmy sto lat za Ameryką i Wielką Brytanią, że nie potrafimy stworzyć niczego lepszego niż „Ona tańczy dla mnie” i „My Słowianie”. Nie będę rozwodził się nad tym, czy te piosenki faktycznie są takie okropne (zresztą chyba każdy z was zna na to odpowiedź), bo chcę, żebyście myśleli w inny sposób. Żebyście spojrzeli szerzej i zobaczyli to, o czym na ogół się nie mówi.

Prawda jest taka, że jeszcze nigdy nie było tak dobrze. Polska kultura rozkwita, a polscy artyści są rozpoznawalni na całym świecie w takim wymiarze, jak nigdy dotąd.

Być może mi nie wierzycie. To nawet lepiej, bo jeśli tak jest, to wasza opinia zaraz się zmieni. Spójrzmy na wszystko po kolei.

*

Sztuka

Na uznanie zasługuje przede wszystkim Tomasz Bagiński, nominowany do Oscara za „Katedrę” autor animacji. Wystawiał swoją „Animowaną Historię Polski” na targach Expo, robił wstawki do „Wiedźmina” (teraz będzie reżyserem filmu pełnometrażowego), a ostatnio zrobił spot dla BBC i nakręcił przy współpracy z ESA rewelacyjny film o nazwie „Ambition” opowiadający o następstwach lądowania na komecie, który ma już prawie milion wyświetleń i który na swoim profilu udostępnił Stephen Hawking.

Z kolei jedna z fotografii Marcina Ryczka znalazła się chyba w każdym możliwym magazynie i galerii na całym świecie.

Nie można nie wspomnieć o muralach. W Polsce odbywają się jedne z największych wydarzeń z nimi związanych, mamy wielu zdolnych twórców, a dzięki temu wszystkiemu kiedy chodzę po Łodzi mogę codziennie patrzeć na jedne z moich ulubionych prac. Ostatnio powstał tu namalowany na dwóch blokach największy mural w Europie, a prawdziwe arcydzieła możecie oglądać też między innymi w Gdańsku i na Śląsku.

Jeśli chodzi o związane ze sztuką wydarzenia to w samej Łodzi jest Light. Move. Festival z pokazami laserów i mappingiem 3D i Design Festival, na który składa się kilkadziesiąt wydarzeń. W skali całej Polski to już setki róznych eventów.

*

Muzyka

Tutaj zaszła największa zmiana.

Przez ostatnie 40-50 lat, czyli od czasu kiedy istnieje polska muzyka popularna, mieliśmy w mojej ocenie dwóch – trzech wykonawców grających na światowym poziomie. Tylko dwóch – trzech. Nie żartuję i wcale nie przesadzam, ale to dłuższy temat, napiszę o tym osobny artykuł.

Teraz jest ich kilkunastu. W każdym rodzaju muzyki mamy mocnego przedstawiciela. Niektórzy z nich zawojowali już świat, a inni zawojują go w ciągu kilku lat.

Mamy dwa zespoły rockowe na światowym poziomie:  Riverside, które wydało jedną z trzech najlepszych płyt, jakich słuchałem w zeszłym roku i Tune, które brzmi potężnie, tajemniczo i klasowo. Byłem na ich koncercie na początku roku, w grudniu wybieram się kolejny raz i mam w planach chodzić na każdy ich występ, na jaki tylko będę mógł, bo ten styczniowy znajduje się w moim prywatnym rankingu najlepszych koncertów na jakich byłem na czwartym miejscu, zaraz po gwiazdach światowego formatu: Rogerze Watersie, Alice Cooperze i Paulu McCartneyu.

Z młodych zespołów rockowych bardzo mocny jest Clock Machine. Dawno nie zachwycałem się tak żadnym zespołem. „Bije Dzwon” to jedna z najbardziej poruszających piosenek, jakie ostatnio słyszałem, a biorąc pod uwagę to, że chłopaki mają tylko po około 20 lat, to nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić, na jak wysokim poziomie mogą grać w przyszłości. Byłem na koncercie i pisałem o nich trzy tygodnie temu [KLIK!]

Polski metal od zawsze miał mocną pozycję. Kiedyś było TSA (byłem na ich koncercie, był rewelacyjny) i KAT (na ich koncercie też byłem, też było świetnie, chociaż do dzisiaj mam żal, że nie zagrali wtedy „Ostatniego Taboru”. Przy okazji - koniecznie zerknijcie na gościnny występ Marka Piekarczyka na koncercie TSA), teraz jest Behemoth i Vader. Ostatnio pokazało się Oberschlesien, wcześniej NOKO (chociaż z tego co się orientuję zmienił im się skład), a z mniej znanych zespołów: Leash Eye (ich „Me & Mr. Beam”, które podlinkowałem, wymiata, posłuchajcie koniecznie!). Jest bardzo dobrze.

Jazz? Leszek Możdżer. Doceniany na całym świecie, widziałem go na żywo, kiedy grał gościnnie na Thanks Jimi Festival z Marcusem Millerem i widać było, z jakim szacunkiem traktują go ci muzycy, którzy są tak dobrzy, że każdy z nich mógłby robić wielką solową karierę. Poza tym jest jeszcze kilka wschodzących gwiazd, ale o nich też napiszę w osobnym wpisie.

Crossover? Lao Che. Mają na koncie kilka rewelacyjnych albumów (w tym koncept album „Powstanie Warszawskie” i „Soundtrack”, który zapętlałem bez końca), najlepsze teksty jeśli chodzi o polską muzykę (bo Spięty jest wybitnym autorem piosenek) i jedne z najlepszych wersów (na przykład „Utopię waszą utopię”)

Elektronika? KAMP!, BOKKA (polecałem ich już w pierwszej części „MoM”), XXANAXX, Klaves, The Dumplings, Oxford Drama. Każdy z tych zespołów jest świetny, o każdym można by napisać osobny artykuł. Posłuchajcie podlinkowanych piosenek, to wystarczy, żebyście znaleźli coś dla siebie.

(Mógłbym wymienić jeszcze mnóstwo zespołów, ale o części z nich chcę napisać dopiero w kolejnym artykule o muzyce, a konkretnie o największych odkryciach na polskiej scenie muzycznej, jeśli chcesz dostać o nim informację to możesz kliknąć TUTAJ i polubić fanpage albo TUTAJ, a później w „obserwuj”, żeby zacząć followować mój profil prywatny).

Mamy też ogromne festiwale, takie jak Open’er, Audioriver, Woodstock czy OFF Festival Artura Rojka (którego też muszę polecić, bo muzyka którą robi stoi na bardzo wysokim poziomie, widać to zwłaszcza na żywo – jego koncert też był jednym z lepszych na jakich byłem), a znani artyści po stu latach wreszcie zauważyli, że Polska znów widnieje na mapie i zlatują się do nas jak muchy. I nikt nie może narzekać, ja nawet nie dałem rady pojawić się w tym i w zeszłym roku na wszystkich koncertach, na których chciałbym być.

*

Film

 Tu jest trochę gorzej, ale kto sądzi, że od dawna nie powstała dobra polska produkcja, ten prawdopodobnie nie oglądał „Imagine”. To film, który jest w moim TOP10. Został wyreżyserowany przez Polaka (Andrzeja Jakimowskiego), a może rywalizować z najbardziej ambitnymi zagranicznymi produkcjami jak równy z równym.

Jeden film to za mało? Mam też drugi. Słyszeliście o „Idzie”? Zrobiła ostatnio niezłe zamieszanie.

I trzeci. Nazywa się „Bogowie”. Nie znam nikogo, kto oceniłby go na mniej niż 8/10.

I czwarty. „Wszystko co kocham” – film sprzed 5 lat. Ma niesamowity klimat.

Z kolei Agnieszkę Holland zaangażowano w pracę nad serialem „House of Cards” i to też nie jest przypadek.

*

Literatura

Każdy ma swoich ulubionych autorów, a wymienianie ich wszystkich mija się z celem. Dla mnie odkryciem ostatnich lat jest Jarosław Grzędowicz, a przede wszystkim jego „Pan Lodowego Ogrodu”. Ciągle uważam, że gdyby przetłumaczyć te książki na angielski i solidnie wypromować zagranicą, to odniosłyby olbrzymi sukces, przy odrobinie szczęścia taki na miarę „Władcy Pierścieni”. Mówię całkowicie serio. Od bardzo dawna siedzę w fantastyce i chociaż przeczytałem setki książek fantasy i fantastyczno-naukowych, to nigdy wcześniej nie czytałem czegoś tak dobrego jak pierwszy tom sagi Grzędowicza.

*

Chcę, żebyśmy dobrze się zrozumieli. Ja wcale nie mówię, że u nas jest tak jak w Stanach czy Wielkiej Brytanii. Nie zmienia to jednak faktu, że jest tu na tyle dobrze, żeby cieszyć się z tego zamiast narzekać.

Trzeba zwracać uwagę na pozytywy, nie słuchać bzdur, które wygaduje większość. Spójrzmy na to na trzeźwo. Naprawdę myślicie, że każdy artysta pochodzący ze Stanów osiąga olbrzymi sukces? Bzdura, tam wygląda to tak samo, tyle tylko, że oni mają kilkakrotnie większy rynek, więcej pieniędzy na promocję i śpiewają/grają/piszą w znacznie bardziej popularnym języku. Jeśli chodzi o procentową zawartość prawdziwych „perełek” wśród ogółu artystów, to jesteśmy z nimi na równi.

Ludzie, którzy chcą narzekać, zawsze znajdą do tego powód. Nie bądź taki jak oni.

A jeśli chcesz, żeby polscy artyści byli znani na całym świecie, to promuj ich tak mocno, jak tylko możesz, nie siedź bezczynnie, nie czekaj, aż zrobią to inni, tylko przejmij inicjatywę i rób to na miarę swoich możliwości. Na pewno będą ci wdzięczni. 

Jeśli zgadzasz się ze mną, to po prostu udostępnij ten wpis na swoim Facebooku albo w jakimkolwiek innym miejscu, żeby dotarł do większej liczby osób i poleć znajomym zespoły, o których napisałem i inne, które uważasz za dobre. Możesz też napisać o innych artystach, którzy są z Polski i tworzą sztukę na wysokim poziomie, w końcu ja wymieniłem tylko ich małą część. Naprawdę mamy się czym pochwalić i warto, żeby w końcu każdy to zrozumiał.

Tags from the story
, , ,