Świadome śnienie, czyli moja zabawa w „Incepcję”

świadome śnienie

Budzisz się przerażony i zdezorientowany. Przyzwyczajasz oczy do mroku, zapalasz światło. Nie wiesz gdzie jesteś, nie rozumiesz co się dzieje. Leżysz dalej w łóżku i powoli przypominasz sobie szczegóły tego, co przed chwilą rozgrywało się w twoim chorym umyśle.

„Chwilę temu to wszystko wydawało się takie realne – myślisz – jak ja mogłem myśleć, że to się dzieje naprawdę? Co za popieprzony sen.”

Tak to wygląda – mogą śnić ci się absolutnie niestworzone rzeczy, a ty traktujesz je wszystkie jako pewnik. Dopiero później, dosłownie i w przenośni, otwierają ci się oczy. Nie uważasz, że ciekawiej byłoby odegrać w swoim śnie taką rolę, jaką chciałbyś grać, zamiast być tylko biernym obserwatorem?

A teraz wyobraź sobie siebie jako superbohatera. Siedzisz w swoim umyśle, a twoje możliwości są nieograniczone. Możesz wszystko – latać jak Superman, biegać szybciej niż Bolt, zwiedzać wszechświat, dowolnie zmieniać rzeczywistość, tworzyć nowe światy, lokacje i przedmioty, być jak bohaterowie Marvela, Dominick Cobb z filmu „Incepcja” i Bóg w jednym.

Wiesz że to tylko sen, ale jesteś w pełni świadomy i doświadczasz wszystkiego jeszcze mocniej niż w rzeczywistości – jeśli wierzyć relacjom, to w snach wszystko czuje się intensywniej, tak jakby wszystkie twoje zmysły wyostrzyły się jak w „Limitless”.

Czym właściwie jest świadome śnienie?

Istnieje coś takiego jak świadome śnienie (lucid dream) – w dużym skrócie polega to na tym, że poprzez odpowiednie ćwiczenia możesz sprawić, że będziesz mógł zdać sobie sprawę z tego, że właśnie śnisz i odgrywać dzięki temu w snach aktywną rolę - kontrolować je i kształtować właściwie w dowolny sposób.

Ja śniłem świadomie dawno temu i udało mi się to tylko dwa razy w życiu i za każdym razem trwało to bardzo krótko, bo później byłem „wyrywany” ze snu i budziłem się, ale i tak wiem jedno – chcę doświadczyć tego więcej, chcę chłonąć wrażenia zmysłowe jak gąbka, przeżywać przygody niedostępne w realnym świecie. Bo kiedy jesteś świadomy tego że śpisz i potrafisz nad tym zapanować, to możesz zrobić wszystko, być kimkolwiek zechcesz.

Od zawsze chciałem kontrolować i zapamiętywać swoje sny. Wiedzieć że śnię, wszystko pamiętać i móc kształtować marzenia senne tak jak tylko zapragnę. A poprzez ćwiczenia jest to możliwe i można osiągnąć poziom, w którym świadome sny ma się bardzo często. Aż trudno mi sobie wyobrazić do jakiego stopnia można pobudzić swoją kreatywność i chęć tworzenia, kiedy możliwe jest wszystko – dla mnie byłby to nowy rodzaj odkrywania świata, a świat snów mógłbym zgłębiać z radością i od podstaw, tak jak robiłoby to dziecko.

Mam tak, że kiedy wyznaczę sobie jakiś cel, to go realizuję. Dlatego świadome śnienie jest kolejnym eksperymentem w ramach moich trzydziestodniowych wyzwań. Chcę zobaczyć jak szybko uda mi się śnić świadomie i w jakim stopniu (i czy w ogóle) będę mógł kontrolować sny po miesiącu ćwiczeń i chcę sobie tym samym otworzyć dostęp do doświadczania świata w zupełnie inny, nowy, unikalny sposób. Oraz spełnić kolejne marzenie z mojej Listy Marzeń.

O tym, czy mi się udało i czego się nauczyłem napiszę tradycyjnie w połowie przyszłego miesiąca. Samego mnie to dziwi, ale nie mogę się już doczekać pierwszego świadomego snu.

  • http://www.lifestylerka.pl/ Lifestylerka

    Kacper, bardzo ciekawy eksperyment i będę czekać na Twoje wnioski. Jeśli Ci się uda, to mam nadzieję, że opiszesz ćwiczenia, które zastosowałeś.