Trzydziestodniowe wyzwania

To pełna lista moich trzydziestodniowych wyzwań z krótkimi opisami, linkami do poszczególnych wpisów i innymi przydatnymi materiałami.

Czym są trzydziestodniowe wyzwania i dlaczego zacząłem je podejmować?

Trzydziestodniowe wyzwania to konkretne próby nauczenia się nowych umiejętności – zgodnie z moim założeniem że co miesiąc robię coś nowego i każdego miesiąca spełniam przynajmniej jedno swoje marzenie (możesz przeczytać więcej o moich marzeniach i zobaczyć ich listę klikając tutaj [klik!]). Nadszedł w moim życiu moment, w którym stwierdziłem, że nie chcę przeżywać szarych, podobnych do siebie dni – chcę żeby chwile które przeżywam były po pierwsze wyjątkowe, a po drugie warte zapamiętania.

Chciałem za wszelką cenę uniknąć rutyny w swoim życiu, realizować marzenia i zobaczyć jak daleko można przesunąć granicę i jak wiele można osiągnąć w krótkim czasie.

Większość ludzi nie realizuje swoich marzeń. Ja chcę spełniać ich przynajmniej kilkanaście w ciągu każdego roku i kilkaset w ciągu całego życia. Podejmowanie trzydziestodniowych wyzwań jest drogą do realizacji tego celu.

Trzydziestodniowe wyzwania – lista

Wyzwanie nr 1 (lipiec 2015) – Nauczyć się języka hiszpańskiego w miesiąc

Okazało się to dużo prostsze niż myślałem. Nauczenie się podstaw języka hiszpańskiego (na poziomie komunikatywnym, czyli tak bym potrafił porozumieć się na ulicy w codziennych sytuacjach) zajęło mi jedynie 60 godzin. Podstawą okazała się regularna, codzienna nauka oraz wykorzystanie przydatnych programów. Na początku miesiąca byłem na poziomie A1, a na jego końcu już na B1.

Wyzwanie nr 2 (listopad 2015) – Przejście na dietę informacyjną na miesiąc

Efekty były nawet lepsze niż się spodziewałem. Podczas tego miesiąca niemal całkowicie pozbyłem się FOMO (fear of missing out) oraz zaoszczędziłem ponad 100 godzin.

Wyzwanie nr 3 (grudzień 2015) – Medytacja dwa razy dziennie przez miesiąc

Medytacja poranna sprawdziła się rewelacyjnie, a medytacja wieczorna gorzej niż się spodziewałem. Jednak przez ten miesiąc zrozumiałem jak duży „śmietnik” mamy w głowie i zapanowałem przynajmniej w części nad swoimi myślami – przestałem prowadzić bez przerwy tak intensywny dialog wewnętrzny i jestem w stanie skupić swoje myśli na jednej rzeczy na dłuższy czas niż dotychczas.

Wyzwanie nr 4 (styczeń 2016) – Miesiąc bez narzekania

Wyzwanie nr 5 (luty 2016) – Napisać e-booka w miesiąc

Napisanie wstępnej wersji ebooka zajęło mi dwa tygodnie, natomiast poprawianie go trwało aż trzy miesiące – chciałem żeby był jak najlepszy. E-book został wydany pod koniec maja i jest dostępny do pobrania za darmo.

Wyzwanie nr 6 (marzec 2016) – Nauczyć się grać na keyboardzie w miesiąc

Wyzwanie nr 7 (kwiecień 2016) – Początek przygotowań do maratonu – od zera do 5 kilometrów w miesiąc

Pierwszy raz 5 kilometrów przebiegłem już 23 kwietnia.

Wyzwanie nr 8 (maj 2016) – Nauczyć się świadomego śnienia