Kocham filmy tworzone z rozmachem

Kocham filmy tworzone z rozmachem

pacific-rim_1

Poszedłem na „Pacific Rim” kiedy tylko wszedł do kin i z miejsca się zakochałem. Bo jak tu nie kochać filmów, które wgniatają cię w fotel?

Już o „Avatarze” ludzie mówili, że jest przewidywalny. Zawsze znajdzie się ktoś, kto użyje tego argumentu i powie: „efekty specjalne były niezłe, ale co z tego, skoro od początku wiedziałem, jak to się skończy?”. I faktycznie, to, jak potoczy się akcja było proste do przewidzenia. Ale właśnie, co z tego?

„Pacific Rim” miażdży. Prawdę mówiąc nie sądzę, żeby jakikolwiek film z tej kategorii był w stanie z nim konkurować.  Tutaj nie ma przerw, akcja nie uspokaja się nawet na moment, przez bite dwie godziny trwa konkretna nawalanka w świetnym stylu. Można by wiele zarzucić temu filmowi, ale tak naprawdę czego chcieć więcej? Jeśli chcesz wzruszeń, obejrzyj sobie meksykańską telenowelę. Jeśli chcesz dowiedzieć się czegoś interesującego, włącz sobie Discovery Channel. W „Pacific Rim” nie znajdziesz absolutnie niczego oprócz walk potężnych robotów z potężnymi potworami. Słabo? Wręcz przeciwnie!

Fabuła jest tak naprawdę tylko tłem dla pokazania doskonałych efektów specjalnych. Wystarczy, jeśli wszystko będzie w miarę logicznie ułożone, przy takich filmach nikt nie powinien oczekiwać od scenarzystów jakichś nieoczekiwanych zwrotów akcji. I tak z góry wiadomo, jak to wszystko się skończy. I bardzo dobrze, bo zbyt rozbudowana fabuła tylko przeszkadzałaby w obserwowaniu akcji, która jest tak intensywna, że nie można przestać na nią patrzeć, a po wyjściu z sali ciężko się otrząsnąć, to naprawdę wciąga.

Wciąga też świetny soundtrack, a zwłaszcza główny temat [KLIK!], który przewija się przez cały film i jest absolutnie uzależniający. Ja od czasu kiedy obejrzałem „Pacific Rim” słuchałem go już kilkadziesiąt razy.

Takich filmów nie można oglądać przy komputerze. Jest to całkowicie bezsensowne. Jednocześnie jest to jedna z niewielu ich kategorii, na które opłaca się iść do kina. Tylko wtedy zobaczysz prawdziwą potęgę tych obrazów.

Takie filmy są potrzebne. Takie filmy są dobre i ważne. Takie filmy służą temu, żeby mieć szansę pozachwycać się mistrzowsko wykreowanymi, ogromnymi jak wieżowce potworami nie z tej ziemi i genialnymi efektami specjalnymi. Każdy to uwielbia, każdy to kocha, każdy lubi na to patrzeć, tylko nie każdy się do tego przyznaje.

A jeśli uważasz, że jest to dla ciebie za mało ambitne, to zawsze możesz zamknąć się w pokoju i poczytać Joyce’a.

Tags from the story